20 gru 2024
Dlaczego nie czuję Magii Świąt? (perspektywa psychologiczna)
Czy pamiętasza jeszcze, gdy jako dziecko, z charakterystycznym uczuciem ciepła w brzuchu, odliczałaś/eś każdy dzień do Wigilii?
Anna Blachowska
Psycholog, psychoterapeutka (w trakcie szkolenia)
Nie widząc jeszcze nawet ile dni ma tydzień czy miesiąc, z niecierpliwością w kółko zadawałaś/eś to samo pytanie rodzicom: "Za ile będą Święta?"
Jak to się stało, że to uczucie, ta Magia Świąt, stała się jedynie mglistym wspomnieniem? Zapraszam Cię do czytania, a co nawet ważniejsze skorzystania ze sposobów na reanimację w sobie tego błogiego odczucia.
Czym właściwie jest magia Świąt?
To, co potocznie nazywamy Magią Świąt, z perspektywy psychologicznej jest subiektywnym odczuciem silnych emocji takich jak radość, ekscytacja czy poczucie wspólnoty. Dzieci, dzięki bujnej wyobraźni, łatwiej wierzą w cuda – wujek z brodą z waty jest dla nich Świętym Mikołajem, a za drzwiami na pewno czeka zaprzęg reniferów. Ale to nie tylko kwestia wyobraźni. Jako dzieci doświadczamy świąt w pełni, czerpiąc radość z prostych chwil, które dorosłym często umykają.
Dlaczego Dorosłym Brakuje Magii?
Życie to nie bajka
Dorosłość wiąże się z wiekszą wolnością, ale co za tym idzie również z odpowiedzialnością. Codzienne życie wypełnia ta sama codzienna rutyna, przerywana kilka razy w roku wyczekanym urlopem. Dni są do siebie podobne, a kartki za kalendarza znikają w koszu z prędkością światła. Wraz z dorosłością zmienia się nasza percepcja czasu. W związku z tym, że większość rzeczy, miejsc i ludzi spotykanych przez nas w codzienności jest nam znana, nie przywiązujemy już do nich takiej wagi. W przeciwieństwie do dzieci, które potrafią dokładnie analizować i zachwycać się każdą chmurką, gwiazdką i ptaszkiem. Dlatego też w dorosłości wydaje nam się, że czas galopuje o wiele szybciej.
Rozpędzeni
Życie dorosłego człowieka jest pełne obowiązków. Doba wydaje się być zdecydowanie zbyt krótka, a człowiek za słaby, aby zrobić wszystko, co do niego należy. Presja, którą na siebie nakładamy, gonitwa, w której decydujemy się brać udział, nie pozwala nam nawet sprawdzić, który dziś dzień adwentu. A co dopiero zatrzymać się i podjąć refleksję nad sposobem przeżycia tego czasu. Co innego dzieci, one codziennie mają czas. Na bezcelowe patrzenie w okno z otwartą buzią, liczenie lampek na choince czy na upewnienie się, że sikorki mają ziarenka w karmniku. To są dopiero mistrzowie uważności!
Perfekcjonizm - czyli Jezus przyjdzie i zapyta czemu okna nieumyte
Kiedy wreszcie uda Ci się wyszarpnąć wolne przed świętami, wtedy dopiero się zaczyna... Co ugotować na Wigilię, czy lampki na choinkę działają, czy wystarczy jajek do sałatki warzywnej?! Niekończący się pociąg myśli, przebiegających przez Twoją głowę, zabiera Ci radość z przygotowań. Działasz jak automat, na pełnych obrotach, a zwalniasz dopiero, gdy drugi dzień Świąt dobiega końca, by powiedzieć: "Święta, święta i po świętach". Wtedy może nachodzi Cię chwila refleksji i zadajesz sobie w myślach pytanie, czy to całe gonienie za idealnym obrusem, 12 potrawami (na których resztki już nikt nawet nie może patrzeć), czy to było warte przegapienia radości z Narodzenia Pana?
Czy Można To Odzyskać?
Choć to wszystko brzmi dość pesymistycznie, to jednak zaręczam Ci, że jeszcze nie wszystko stracone. Prawda jest taka, że wiek nie stawia nikogo na pozycji straconej w kwestii odczuwania magii świąt. Faktem jest, że wraz z dorosłością wiele rzeczy się zmienia, ale nie oznacza to, że nie masz w tym wszystkim wyjścia. Wyrok - "brak magii świąt w życiu" nigdy nie zapadł, a to czy w tym roku ją odczujesz czy też nie, zależy w głównej mierze od Ciebie.
Zapowiedź Kolejnego Wpisu:
Nie musisz godzić się na święta bez magii. W kolejnym wpisie zdradzam 4 sposoby na przywrócenie świątecznego ciepła – nawet w dorosłości. Zaglądaj regularnie!



