19 gru 2024
Czy chrześcijanie powinni słuchać świątecznych piosenek?
Już od 3 listopada supermarkety, galerie i popularne stacje radiowe zaczynają zmasowane bombardowanie nas tymi samymi hitami świątecznymi.
Anna Blachowska
Psycholog, psychoterapeutka (w trakcie szkolenia)
Maria Carey, Wham i Michael Bubble wychodzą ze swojej kapsuły czasu i z tą samą energią oraz entuzjazmem wyśpiewują dobrze znane dźwięki.
Bez względu na to, czy ich brzmienia przynoszą Ci radość, czy raczej lekką frustrację, być może kiedyś zadałaś/eś sobie pytanie: czy chrześcijanin powinien słuchać takich piosenek? Jak wpływają one na przeżywanie Świąt Bożego Narodzenia? Przyjrzyjmy się temu razem.
Najpopularniejsze piosenki świąteczne w Polsce
Zgodnie z zeszłorocznym rankingiem Eskarock, najczęściej słuchanymi świątecznymi utworami w Polsce były:
„Last Christmas” – Wham! (1984)
„All I Want for Christmas Is You” – Mariah Carey (1994)
„Snowman” – Sia (2017)
Choć nie jest to wielkim zaskoczeniem, warto przyjrzeć się bliżej, o czym są te piosenki i jakie przesłanie mogą w sobie kryć.
„Last Christmas” – przebaczenie w cieniu zranienia
Ten klasyk opowiada o niespełnionej miłości, zranieniu, ale także o potrzebie przebaczenia. Między wierszami możemy wyczytać tak dużą potrzebę bliskości, kochania, że jest ona gotowa zapomnieć wcześniejsze krzywdy w zamian za iskrę nadziei na budowanie relacji na nowo. Wyraża też ciekawą prawdę dotyczącą relacji międzyludzkich: żeby budować trwałą relację trzeba znaleźć w sobie odwagę i zgodzić się na ryzyko bycia zranionym. Ponieważ prawdziwa relacja opiera się na zaufaniu do drugiej osoby, którego wyrazem jest odkrycie swoich czułych punktów i wiara, że nie zostaną one wykorzystane.
„All I Want for Christmas Is You” – miłość ponad wszystko
W tekście utworu odnajdujemy najbardziej tradycyjne i nostalgiczne elementy świąt (kultury amerykańskiej) takie jak: oczekiwanie na Mikołaja, wieszanie skarpet, nasłuchiwanie dźwięków sań... Wszystko to jednak jest niczym bez ukochanej osoby obok. Jest to wbrew pozorm piękna i głęboka wizja, cenienia prawdziwej relacji ponad zewnętrzne wyrazy świętowania. I tu odnajdujemy potrzebę przynależności i miłości.
„Snowman” – samotność i determinacja
Tekst ostatniego z utworów wydaje się mieć najsmutniejszą wymowę. Opowiada o ogromnym lęku przed zniknięciem najbliższej osoby (przedstawionej w symboliczny sposób w postaci bałwana). Lęk ten doprowadza do powstawania w głowie człowieka szalonych pomysłów o wspólnej ucieczce przed światem i wszystkim, co może zagrozić ukochanemu. Głównym przesłaniem zdaje się być ogromna determinacja i siła człowieka, do walki o umiłowaną osobę, której odejście jest bliskie.
Czy chrześcijanin może słuchać świątecznych hitów?
Odpowiedź brzmi: tak, może, ale warto pamiętać, aby nie zatracić w tym istoty Świąt Bożego Narodzenia. Popularne piosenki, choć bywają dalekie od religijnych treści, odsłaniają pragnienia ludzkiego serca: miłości, przebaczenia, bliskości. Te tęsknoty mają swoje ostateczne wypełnienie w Bogu.
W czasie Świąt zachęcamy, by wsłuchać się nie tylko w świąteczne hity, ale przede wszystkim w głos Boży, który w ciszy Betlejem przemawia o takiej miłości, której nie znajdziemy nigdzie indziej.



