31 paź 2025

Co Viktor Frankl powiedział o Dniu Wszystkich Świętych?

Zacznijmy od mocnego uderzenia – o tym konkretnym temacie Viktor Frankl nie powiedział ani słowa, z prostej przyczyny.

Anna Blachowska

Psychoterapeutka (w trakcie szkolenia), logoterapia, psycholog

Był Austriakiem pochodzenia żydowskiego i przez całe swoje życie wyznawał oraz praktykował wyznanie mojżeszowe!

ięc po co właściwie ten wpis? Ponieważ ten sam Viktor Frankl wypowiedział słowa, które możemy sobie wziąć mocno do serca przy każdej tej bardziej i mniej specjalnej okazji: „Pytanie (o sens) stawiane nam przez życie zmienia się nie tylko z osoby na osobę, ale i z sytuacji na sytuację”. Ale co ma to wspólnego z Dniem Wszystkich Świętych czy też Wspomnieniem Wszystkich Wiernych Zmarłych (2 listopada)?! Zapraszam Cię w krótką podróż po sensie chwili i mam nadzieję, że na koniec wpisu będzie to choć troszeczkę jaśniejsze (a przede wszystkim, że pomoże Ci przeżyć nadchodzące dni z Sensem).

Sens, o którym tak wiele tu mówimy i odmieniamy go przez wszystkie przypadki, jest tak indywidualną sprawą jak linie papilarne (a nawet bardziej, bo zmienia się z chwili na chwilę). Wszystko zaczyna się od tego, że „nic dwa razy się nie zdarza”. W związku z tym te same Święta przeżywane co roku nigdy nie będą takie same. Zawsze coś jest inaczej. Czy to ryba trochę bardziej przypalona, czy jedno więcej puste miejsce przy stole. Jednak przede wszystkim to my już jesteśmy inni – bogatsi o przeżycia minionego roku, mądrzejsi o każdy błąd, z którego nauczkę wynieśliśmy. I to jest pierwsza tajemnica tego, że sens również musi być inny.

Druga tajemnica zasadza się na tym, że tylko Ty (i Bóg) wie dokładnie , z jakim bagażem, ale i z jaką nadzieją w tym roku przeżyjesz dany czas. I nikt z zewnątrz nie jest w stanie tego w pełni zobaczyć, choćby dostał od Ciebie tysiącstronnicową autobiografię. Nie jest w stanie doświadczyć świata, relacji i otoczenia tak jak Ty. Ale przede wszystkim nie ma dostępu do Twojego sumienia i nie słyszy jego głosu. A to właśnie sumienie (wg Viktora Frankla) podpowiada, jaki sens w danej chwili masz do zrealizowania. I w danym momencie istnieje tylko jedna dobra odpowiedź. Nie wykorzystasz jej, a ona rozpłynie się jak mydlana bańka. W rzeczywistości w każdej chwili naszego życia dzieje się to samo. Każdy jeden moment ma swoje zadanie i albo możemy dopuścić sumienie do głosu i podążyć za nim, albo zapełnić naszą przeszłość tysiącami tysięcy niezrealizowanych sensów.

No i ostatnia tajemnica jest taka, że każde życie (Bóg) wzywa w danej chwili do czegoś innego. I zarówno samo pytanie, jak i nasza odpowiedź powinna być bardzo konkretna. Nie chodzi o to, żeby odpowiedzieć na pytanie ogólnie o sens życia i mieć święty spokój, ale raczej w każdej chwili pytać siebie: jaki jest sens tej chwili? Jak mam ją najlepiej wykorzystać?

I tu wreszcie dochodzimy do Dnia Wszystkich Świętych i Wszystkich Wiernych Zmarłych. Jak logoterapia może Ci pomóc przeżyć te dni z sensem? Przede wszystkim to Ty musisz dopuścić do głosu swoje sumienie i zapytać sam/a siebie: Do czego w tym czasie wzywa mnie życie (Bóg)? I jaka będzie najlepsza odpowiedź na to wezwanie? Dla niektórych pewnie będzie to tradycyjna modlitwa za zmarłych, zadbanie o groby, odwiedzenie cmentarzy. Dla innych może to być poczytanie o swoim świętym patronie, a jeszcze dla innych – zadbanie o relacje z żyjącymi bliskimi, zanim odejdą.

Żeby jednak usłyszeć to wezwanie sumienia, trzeba przede wszystkim posłuchać i go nie zagłuszać. Więc jeśli dotarłeś aż do tego momentu wpisu (gratulacje!), to niech to będzie Twój znak, że czas dać sobie w prezencie trochę ciszy i usłyszeć, do czego teraz wzywa życie (Bóg)?