BLOG - Życia Sens

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Pojednaj się z Bogiem - refleksja dot. Misji 2018

Tak wiele wspaniałych rzeczy udało na się zrobić, poznać wielu ludzi, pocieszyć smutnych, natchnąć nadzieją, obdarować tym co potrzebne, nakarmić i ubrać ubogich, ale najwspanialsze jednak było to, że Boża obecność była wyraźnie odczuwalna.

Chciałbym podzielić się z wami refleksją, którą natchnął mnie Duch Boży, dlatego drogi czytelniku proszę przemyśl, czy nie jest to właśnie coś, czym Bóg pragnie również przemówić i do ciebie.

Czy kiedykolwiek zwróciłeś/aś uwagę na to, że mówienie o pewnych rzeczach jest niewygodne, oburzające i przeszkadzające, a czasem nawet irytujące. Zastanawiające jest to, że również wiara dla wielu ludzi jest jednym z takich tematów, a zwłaszcza mówienie o grzechu powoduje w ludziach duży dyskomfort, strach, irytację, a nawet wzbudza nienawiść. Dlaczego? 

Czytaj więcej: Pojednaj się z Bogiem - refleksja dot. Misji 2018

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Czym jest droga do zbawienia?

[ Według Listu św. Pawła do Rzymian ]

Droga do zbawienia według Listu św. Pawła do Rzymian, to sposób dzielenia się Ewangelią zbawienia przy użyciu biblijnych wersetów z Listu św. Pawła do Rzymian. Jest to prosty, ale skuteczny sposób, by wytłumaczyć, dlaczego potrzebne nam jest zbawienie. Odpowiada też na pytania: jak Bóg zatroszczył się o zbawienie dla nas, jak można je otrzymać, i co się z tym wiąże.

Pierwszy fragment o drodze do zbawienia w Liście św. Pawła do Rzymian to 23 werset 3 rozdziału tego listu: „wszyscy bowiem zgrzeszyli i pozbawieni są chwały Bożej”. Wszyscy robimy rzeczy, które nie podobają się Bogu. Nikt z nas nie jest bez winy. List św. Pawła do Rzymian 3:10-18 obrazuje, jak grzech wygląda w naszym życiu.

Drugi werset z Listu św. Pawła do Rzymian, który wykorzystuje się w drodze do zbawienia według Listu św. Pawła do Rzymian to 6:23. Fragment ten mówi o konsekwencjach grzechu: „Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, a łaska przez Boga dana to życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.” Karą, na którą zasłużyliśmy grzesząc, to śmierć. Nie tylko fizyczna, ale i wieczna oraz duchowa śmierć!

Czytaj więcej: Droga wg. Listu do Rzymian

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

ZDJĘCIA

Zapraszamy do galerii z dni misyjnych w TG.

Galeria MISJA 2016

W najbliższym czasie pojawia sie nowe zdjęcia.

Ocena użytkowników: 4 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywna

Historia kobiety z Nain

Historia kobiety z Nain jest odpowiedzią na nasze codzienne starania i zmagania się z rzeczywistością. Jezus pragnie pokazać nam, że nie ma dla Niego, żadnej rzeczy, której nie mógł by On rozwiązać.

Kobieta z Nain była wdową posiadającą wyłącznie jedynego syna, był dla niej "perłą w oku" jedynym pocieszeniem i radością. Można by powiedzieć natchnieniem do życia. Nie wiemy z tej historii kim był mąż tej niewiasty, czy był kochającym mężem czy kimkolwiek innym. Natomiast wiemy na pewno, że syn tej kobiety zmarł. Kiedy straciła tego chłopca całe jej życie runęło w gruzach, wszystko to co ceniła było dla niej zniszczone, a ona sama ograbiona. Każda cząstka jej ciała i duszy cierpiała popadając w coraz większą agonię i ból. Ludzie, którzy tracą kogoś bliskiego doskonale rozumia ten ból. Dla niektórych takie cierpienie może przerodzić się w oskarżenia, narzekanie, załamanie czy nawet depresję. Dla tej kobiety był to silny cios, nie miała już sił by żyć. Ból po utracie syna obciążył ją tak mocno, że nie mogła już znieść tego dłużej. Chciała by choć na chwilkę wróciła jedna z chwil spędzonych z synem, by choć ten jeden jedyny raz ponownie nacieszyć się swoim skarbem. Niestety czas nie mógł już się cofnąć, było już za późno.... czyżby?

Czytaj więcej: Historia kobiety z Nain

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Dlaczego blog...?

Wśród setek, tysięcy, milionów... blogów, stron, wpisów... zawsze znajdzie się coś ciekawego coś, co może nas zainteresować, zainspirować, a nawet może i zgorszyć. Nie chcę tu pisać o wszystkim, ale mieć jeden cel - zainspirować każdego do życia z Bogiem, wskazać, że życie z Bogiem jest wspaniałą podróżą czasem przez pustynie, ciernie, ale przede wszystkim przez zielone polany, na których możemy znaleźć odpocznienie i siłę by zmierzyć się z każdą trudnością w życiu. Dlaczego każdą? Dlatego, że On powiedział, że …

„Żadna broń ukuta przeciwko tobie nic nie wskóra, a każdemu językowi, który w sądzie przeciwko tobie wystąpi, zadasz kłam. Takie jest dziedzictwo sług Pana i ich sprawiedliwość ode mnie pochodzi mówi Pan” Izaj. 54:17

Choć czasem czuję się słaby, zniechęcony, zrezygnowany, chory czy nawet zbolały to wiem, że Ten, który mnie umiłował da wyjście, abym mógł to znieść i iść dalej do przodu! Da siły bym jak orzeł wzbił się w górę ponad wszelką trudnością, kiedy upadnę poda rękę, podeprze swoim ramieniem. Sam nie mam mocy, ale wiem i wierze, że On ją ma. Dlatego ufam i wierzę, że Ten, który pokonał śmierć, Ten, który jest sprawcą życia ma moc by, każdemu, kto pragnie dać wody życia wiecznego.

W natłoku różnych wydarzeń, problemów rezygnacji spójrz na Jezusa tego, który jest droga i prawdą, który widzi ciebie, widzi twoją radość, ale również i łzy, widzi kiedy płaczesz w ukryciu, gdy nikt inny tego nie dostrzega. On widzi, nie jest obojętny na twoje życie. Dlatego zaufaj Mu i powierz swoje życie, możesz to zrobić w prosty sposób zaczynając od modlitwy. Po prostu powiedz "Jezu potrzebuję ciebie, proszę zmień moje życie, chcę byś stanął obok mnie i był moim oparciem. Jezu ty jesteś Bogiem, Panem i moim Zbawicielem..." czy potrafisz to uczynić? Mam nadzieję że tak. Po prostu powiedz TAK, nie czekaj nie opieraj się gdyż jutro nie zależy od Ciebie i nie wiesz co przyniesie nowy dzień, zawsze lepiej go zaczynać z Tym kto wie jak on się potoczy.

Czuję presję Ducha Świętego, który mnie pragnie bym zachęcał i zapalał innych do szukania żywej relacji z Bogiem, do patrzenia w przód, a nie oglądania się za siebie. On pragnie powołać wielu ludzi do życia wiecznego, do życia pełnego nadziei, radości, miłości i pokoju, czasem w smutku i słabości ale przede wszystkim w zwycięstwie. Jezus nie obiecuje nam życia bez żadnych problemów, obaw i smutków ale obiecuje nam, że w każdej sytuacji będzie nas wspierał i da rozwiązanie.

Dlaczego blog… po prostu by wnieść inspirację do szukania w twoim życiu Boga, tego jedynego - Prawdziwego, byś mógł odkryć życie pełne pasji radości i wolności wypływające z miłości Chrystusa.

Słowa dażące życiem

Ewangelia św. Jana 11:25
I powiedział do niej Jezus: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we mnie wierzy, choćby i umarł, będzie żył.